Dlaczego kobiety, nawet te najbardziej kompetentne, wciąż wahają się, by mówić o swoich sukcesach?
To nie brak osiągnięć, ale kulturowy nawyk milczenia – elegancka skromność, która odbiera głos. Ten tekst to zaproszenie do zmiany tonu. Nie do krzyku. Do obecności.
Kobiety często mają trudność w docenianiu swoich sukcesów. W Fundacji Akademia Kobiet Skutecznych od lat dostrzegamy, jak wielką rolę odgrywa umiejętność świętowania swoich osiągnięć, ale także mówienia o nich głośno. W naszej pracy codziennie spotykamy kobiety, które potrafią zmieniać świat wokół siebie, ale nie zawsze dostrzegają wartość swoich działań. Naszym celem jest, aby każda z nich miała świadomość, jak wielką mocą dysponuje.
Badania tylko potwierdzają to, co od lat widzimy w praktyce. Zbyt duża ostrożność w mówieniu o swoich osiągnięciach, niewystarczająca wiara w swoje kompetencje, brak gotowości do ubiegania się o awans – to wszystko sprawia, że kobiety, mimo wysokich kwalifikacji, są nadal niedoreprezentowane w przestrzeni publicznej i biznesowej.
Raport „Tytanki pracy” wskazuje, że jeszcze przed pandemią COVID-19 eksperci zwracali uwagę na nadmierną skromność Polek jako czynnik realnie ograniczający ich rozwój zawodowy. Kobiety zbyt rzadko mówią wprost: „Zrobiłam to. Jestem z tego dumna.”
Dodatkowo wciąż obecne stereotypy płciowe i społeczne oczekiwania utrwalają ten stan. Kobiety, szczególnie w zawodach technicznych czy na stanowiskach menedżerskich, doświadczają umniejszania kompetencji tylko dlatego, że nie wpisują się w klasyczny wzorzec „lidera” – zdefiniowanego przez męskie cechy dominujące.
Niewidzialność nie bierze się z braku kompetencji. Nie wynika z tego, że są mniej zdolne. Wynika z lat niewyrażania własnego głosu. Z dekad przekonania, że pokora jest bezpieczna, a cisza mniej ryzykowna niż pewność siebie.
To postawa głęboko społeczna, kulturowa, ale i niebezpieczna – bo prowadzi do wycofania się z miejsc wpływu. Skutkuje milczeniem w momentach, gdy potrzebny jest przykład, reprezentacja, wzór.
Konsekwencje sięgają dalej, niż myślimy. Takie postawy nie pozostają bez wpływu na rynek pracy. Kobiety, choć często lepiej wykształcone i świetnie przygotowane, rzadziej zajmują wysokie stanowiska menedżerskie. Raport „Różne, ale czy równe?” pokazuje, że tylko w co czwartej polskiej firmie udało się wprowadzić równość na poziomie kierownictwa. To dowód, że wciąż potrzebujemy działań – zarówno systemowych, jak i osobistych.
Fundacja Akademia Kobiet Skutecznych powstała z głębokiej potrzeby zmiany postrzegania siebie przez kobiety i stworzenia przestrzeni, w której mogłyby one głośno mówić o swoich sukcesach. Historia tego, jak do tego doszło, jest osobista, ale też pełna inspiracji. Spotkałam kobiety, które utożsamiały się z tymi, które czują się dyskryminowane i nie mają siły walczyć o swoje miejsce w świecie. Wielokrotnie słyszałam, jak mówiły: „Skoro ona osiągnęła to, mimo trudności, to ja też mogę”. Te słowa były dla mnie sygnałem, że nie brakuje potencjału, ale wiele kobiet nie zdaje sobie sprawy z tej siły.
Słyszałam też, jak niektóre z nich, mimo naprawdę dużych osiągnięć, nie potrafiły mówić o tym z dumą. Zamiast mówić o swoich sukcesach, zaczynały od wątpliwości: „No, zrobiłam to, ale...”. Z jednej strony widziałam ich potencjał, z drugiej – wewnętrzne hamulce, które trzymały je w miejscu. I tak postanowiłam stworzyć Fundację, która nie tylko będzie promować kobiety, które osiągnęły sukcesy, ale także zmieniać sposób myślenia o sukcesie wśród kobiet.
Wiedziałam, że kobiety muszą nauczyć się mówić o swoich dokonaniach bez poczucia winy czy wstydu. Często kobiety boją się przyznać, że są dumne ze swoich osiągnięć, bo to może być postrzegane jako zarozumiałe lub zbyt egoistyczne. Ale sukcesy, które odnoszą, są zasługą ich pracy, pasji, zaangażowania. Jeśli one nie zaczną mówić o swoich sukcesach, jak mają zainspirować innych do tego samego? Jak mają zachęcić młodsze pokolenia, by sięgały po swoje marzenia, skoro same boją się pokazać, że coś im się udało?
Chciałam, by Fundacja stała się miejscem, w którym kobiety będą mogły w końcu powiedzieć „zrobiłam to, jestem z tego dumna” i żeby ta dumna była zaraźliwa. Chciałam, by każda kobieta, niezależnie od tego, czy prowadzi własną firmę, działa społecznie, wychowuje dzieci, czy ma inne pasje, miała odwagę mówić o tym, co osiągnęła, bez poczucia, że to coś złego. Sukces to nie tylko materialne osiągnięcia – to również poczucie spełnienia i dumy z tego, kim się jest i co się zrobiło dla siebie i innych.
Dziś Fundacja Akademia Kobiet Skutecznych działa na wielu frontach – organizujemy Plebiscyt Skuteczna Kobieta Roku, Kongres Kobiety XXI Wieku oraz Międzynarodowy Filantropijny Piknik Polo, dając przestrzeń do świętowania sukcesów kobiet. Nasze wydarzenia mają na celu nie tylko docenienie osiągnięć, ale także inspirowanie innych kobiet, by śmiało dążyły do realizacji swoich celów. Pokazujemy, że nie ma jednej drogi do sukcesu, ale każda kobieta ma prawo do tego, by mówić o swoich osiągnięciach. I to nie jest nic złego – to nasza siła i nasza moc.
Z perspektywy lat widzę, jak ważne jest, by zmienić ten sposób myślenia. I choć droga nie była łatwa, wiem, że Fundacja spełnia swoją misję – pomaga kobietom uwierzyć w siebie i mówić o swoich sukcesach głośno, by inspirowały innych. I to jest coś, co wciąż chcemy rozwijać – żeby każda kobieta, która przekracza próg Fundacji, mogła poczuć, że jej sukcesy są ważne i zasługują na uznanie. #SkutecznaKobieta #PewnośćSiebie #FundacjaAkademiaKobietSkutecznych #DumaZSukcesu
Często podczas rozmów z kandydatkami do Plebiscytu Skuteczna Kobieta Roku zauważamy, że kobiety z niedowierzaniem reagują na możliwość bycia docenionymi w takiej formie. Pytając o zgłoszenie, często słyszymy: „Ale ja przecież tylko prowadzę firmę” albo „Jak to? Mam być postrzegana jako skuteczna? Przecież mam małe dzieci, działam na wielu frontach.” Tego typu odpowiedzi, mimo że pełne pokory, pokazują, jak trudno jest kobietom dostrzegać swoje wielkie osiągnięcia w codziennym życiu. Każda z nich – czy prowadzi firmę, angażuje się społecznie, wychowuje dzieci, działa w polityce – jest wyjątkowa i zasługuje na uznanie, ale potrzebuje wsparcia, by uwierzyć w swoją wartość. Warto podkreślić, że często, mimo ogromnych osiągnięć, kobiety nadal mają tendencję do umniejszania swoich sukcesów. To zadanie, które podejmujemy na co dzień – zachęcanie ich, by dostrzegały siebie jako liderki, które w pełni zasługują na uznanie.
Doświadczenia te są szczególnie widoczne, kiedy przypomnę sobie swoje rozmowy rekrutacyjne, które prowadziłam przez lata jako menedżer w korporacjach – w Microsoft, Cisco i Citrix. W swojej pracy rekrutowałam setki osób na różne stanowiska, a często, kiedy pytaliśmy kobiety o ich mocne strony, predyspozycje do stanowiska czy dążenia zawodowe, zaczynały rozmowę od wskazywania swoich słabości. „No, mam tendencję do bycia zbyt skrupulatną” lub „Czasami za bardzo angażuję się w pracę i zapominam o odpoczynku.” Zaskakujące, ale prawdziwe. Kiedy tylko zadawałam pytanie o mocne strony, kobiety często zaczynały od wymieniania swoich wad lub rzeczy, które chciałyby poprawić. Działo się to regularnie, niezależnie od stanowiska, na które kandydowały. Natomiast mężczyźni, mimo że również mieli swoje wyzwania, niemal zawsze odpowiadali na pytania o swoje mocne strony pewnie i od razu. Mówili o swoich osiągnięciach, kompetencjach i tym, jak skutecznie realizują cele. To ogromna różnica w podejściu, która, niestety, nie jest odosobniona. Często, pytani o takie rzeczy jak samochód służbowy, warunki zatrudnienia czy inne benefity, kobiety zaczynały rozmowę z zastanawianiem się, czy w ogóle zasługują na te przywileje, podczas gdy mężczyźni nigdy nie zaczynali rozmowy od tych kwestii. Kobiety, mimo że mają na co dzień ogromną odpowiedzialność – prowadzą firmy, pracują na wielu stanowiskach, zajmują się domem, dziećmi, angażują się w działalność społeczną – często wciąż nie dostrzegają tego, co osiągnęły i co mogą zaoferować światu.
W Fundacji Akademia Kobiet Skutecznych staramy się zmieniać ten sposób myślenia, ponieważ wierzymy, że każda kobieta ma prawo do dumy z tego, co osiągnęła. Niezwykle ważne jest, by dawać sobie przestrzeń na uznanie swoich dokonań, nawet tych małych, codziennych zwycięstw. Właśnie te codzienne sukcesy są fundamentem do większych wyzwań. Często zauważamy, że kobiety, które uczą się doceniać siebie, zaczynają również odważniej sięgać po większe cele, a ich pewność siebie staje się kluczem do realizacji marzeń. Warto, byśmy wszystkie mogły nauczyć się mówić: „Zrobiłam to. Jestem z tego dumna”, bo to w pełni zasługujemy na nasz sukces. Kiedy kobieta zaczyna wierzyć w swoją wartość i mówić o niej głośno, otwiera przed sobą drzwi do nowych możliwości i staje się inspiracją dla innych.
Czas, by zmienić sposób, w jaki postrzegamy sukcesy kobiet. Kobiety wciąż zbyt często uznają swoje osiągnięcia za coś zwykłego, codziennego. Jednak każda kobieta, która potrafi docenić to, co zrobiła, otwiera drzwi do nowych możliwości i inspiruje innych do działania. Kobieta, która uznaje swoją wartość, nie tylko realizuje swoje marzenia, ale także staje się przykładem dla innych kobiet. To dla nich organizujemy Plebiscyt Skuteczna Kobieta Roku, Kongres Kobiety XXI Wieku czy Międzynarodowy Filantropijny Piknik Polo – wydarzenia, które dają przestrzeń, by kobiety mogły świętować swoje sukcesy i wzajemnie się wspierać.
Warto, byśmy wszystkie, niezależnie od tego, jak różne są nasze historie i wyzwania, potrafiły docenić to, co już osiągnęłyśmy. To pierwsza, ale bardzo ważna droga do kolejnych kroków – do pełnej realizacji siebie. Każda z nas zasługuje na uznanie i dumę z własnych dokonań, ponieważ to właśnie te sukcesy budują naszą pewność siebie, a ta – naszą przyszłość. #SkutecznaKobieta #PewnośćSiebie #WzmacnianieKobiet #DocenianieSukcesu #FundacjaAkademiaKobietSkutecznych
To doświadczenie i refleksje, które dzielę w tym artykule, są wynikiem moich lat pracy w korporacjach, ale także w działalności na rzecz kobiet w Fundacji. Wszystko, czego się nauczyłam, pokazuje, jak istotne jest, by kobiety uczyły się doceniać siebie i swoje sukcesy. Tylko wtedy będą mogły zmieniać świat na lepsze, inspirując innych do działania.